Blog jest w głównej mierze blogiem fotograficznym.
Aby dodać tę stronę do ulubionych najłatwiej skorzystać ze skrótu Ctrl+D.

Życzę miłego oglądania i lektury.
________________________________________
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wirginia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wirginia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 września 2013

Kierunek wydmy...

Podróż zaczęła się w sosnowym lasem namorzynowym ptfu... wydmowym



 Stairways to heaven



 Latarnia morska w Czołpinie


Łacha piachu - tak chodźmy do tej piaskownicy...





 Kosa... dla ścisłości to ta po lewej - sosna kosa.



Demostenes...


 A tu jego kamyki....









 tu byłam...






 Tańcząca z wydmami (antylopka)
















Smok wydmowy... (?) Limax cinereoniger (pomrów czarniawy)

środa, 15 sierpnia 2012

Sopot

Sopot miasto słynące z najdłuższego drewnianego molo w Europie, słynące z "Monciaka", słynące z Opery Leśnej.
Mnie jednak nie zachwyciło... i to nie dlatego, że gdy tam byliśmy, to padał deszcz i też nie dlatego, że żona upuściła aparat i rozbiła filtr na obiektywie.

Zaczynam od drewnianego molo. W sezonie, za luksus przespacerowania się po nim trzeba zapłacić - słono zapłacić. Od razu informuję, że poniższe zdjęcia nie są próbą przechytrzenia systemu - dementując wszystkie plotki nie podpłynąłem tam pontonem :).







Z molo można zobaczyć komin zakładu balneologicznego - nawet udało się nam zauważyć jak kopci. Przerobiono go na latarnię morską, a potem zdegradowano (z formalnego punktu widzenia zasięg światła 7 Mm nie pozwala go już nazywać latarnią).






 ...



pomiędzy tymi zdjęciami aparat przeżył upadek. Poniższe zdjęcie przedstawiające zakład balneologii jest pierwszym po upadku.





Panorama na molo, latarnia i reszta zakładu widziane z pijalni wód solankowych (nawet smaczne).
 




A wewnątrz Domu Zdrojowego trzy pokolenia delektujące się wodą solankową.




Potem wyszliśmy na Monciak. Ze względu na aurę nie zwiedzaliśmy go. Skonsumowawszy drogie, ale na szczęście nawet smaczne jagodzianki (tych przydrożnych żona zabroniła mi kosztować, choć cena była korzystniejsza :P ).

Na Monciaku Krzywy Domek




 i Balansujący Rybak

Do Opery Leśnej nie udaliśmy się i tak była w remoncie...

czwartek, 28 czerwca 2012

Nie święci garnki lepią - skansen w Szymbarku k. Gorlic

"Skansenu Wsi Pogórzańskiej" im. prof. Romana Reinfussa w Szymbarku to niewielki skansen, który można obejrzeć zza płota (np. tu).

W sumie oszczędzi się 7 pln, bo tyle kosztuje cena biletu, ale czy wszystko da się przeliczyć na pieniądze.Nam udało załapać się na warsztaty dla dzieci i ilość atrakcji z kilkunastu obiektów do nieoglądnięcia zamieniła się we frajdę tkania, lepienia z gliny i malowania itp. itd.

Na początek prof. Roman Reinfuss, przy okazji pozdrawiam Konrada kolegę ze szkolnej ławy (Korad, czy ty z tych Reinfussów?)

Żona wraz z prof. Reinfussem. Mimo namowy miejscowego kowala Wirginia nie usiadła na kolanach staruszka :)

Plany powstania skansenu sięgają 1962 r. Dla zwiedzających został otwarty 19.09.1987 r. Niewielki obszar terenu zadecydował o przypadkowym rozmieszczeniu budynków w zabudowie parkowej.
Budynki prezentuje tradycyjną kulturę ludową Pogórzan gorlickich, którzy zamieszkując dawny powiat gorlicki, nie stanowili jednolitej całości  pod względem etnicznym. Na kulturę Pogórzan wywarło sąsiedztwo Łemków i od zachodu grupa Lachów Sądeckich. Wpływ na kulturę  Łemków i Pogórzan miały grupy zakarpackie Słowaków.


Aktualnie na terenie znajduje się 14 obiektów: chałupa z Moszczenicy, dwa budynki gospodarcze ze Stróżnej (obora i stodoła), wolno stojąca stodoła plebańska z Zagórzan z końca XVIII w., kurna chałupa z Siar, olejarnia z Gródka, kuźnia, chałupa z Szymbarku, chałupa z Gródka, a także przykłady małej architektury wiejskiej. Wszystkie niemal obiekty są oryginalne, zostały rozebrane w macierzystej wsi, przeniesione do Skansenu, tu zakonserwowane i zmontowane.



Kuźnia

Kuźna - mały budynek pośrodku skansenu

Kowal pokazuje nam kunszt.


 Tkactwo i koronkarstwo


Żeby dotrzeć do chaty tkacza i rekonstrukcji pieca do wypalania gliny trzeba było zejść ścieżką w dół na "niższy poziom" ale warto było.

Koronki klockowe

Powstawania koronki...

Warsztat tkacki

Kasia tka, ale nie czka



 Garncarstwo

Kasia i Pan Garncarz - pośrodku moje dzieło słoń, który nie ma jakoś szczęścia: został już dwukrotnie zmasakrowany...

Jeśli nie święci garnki lepią, a Wirginia lepi grani to wynika z tego, że nie jest ona święta...

Tak powstaje serduszko... dla męża :)

Mały wiatrak

Ciekawy miniaturowy wiatrak

 Chałupy i stodoły

Dom tkacza

Piec w domu tkacza

Chałupa zapewne bogatego chłopa - nawet masłem nas poczęstowano...

Pająk u powały...

Stodoła, a pod strzechą ostrewki...

Dodaj napis

Czyżby łaźnia z dwoma wannami? ;)


Papierowe maki

No i wraz z nauczycielką z Gorlic robimy maki z papieru. Serdecznie pozdrawiamy


Źródło informacji i polecane strony:
http://szymbark.info/muzeum-dwory-karwacjanow-i-gadyszow.html
http://panoramy.zbooy.pl/360/pan/szymbark-skansen-chata-4686/p
http://www.gorlice.art.pl/oddzialy-muzeum/skansen-wsi-pogorzanskiej.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Reinfuss
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...