Blog jest w głównej mierze blogiem fotograficznym.
Aby dodać tę stronę do ulubionych najłatwiej skorzystać ze skrótu Ctrl+D.

Życzę miłego oglądania i lektury.
________________________________________
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzęta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzęta. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 września 2013

Padalec

W skansenie w Klukach największą atrakcją dla na okazało się spotkanie z beznogą jaszczurką (w końcu obecność Słowińskiego Parku Narodowego zobowiązuje)...

Obszerny artykuł na Wikipedii



niedziela, 6 maja 2012

Świetokrzyskie - dzień 2 - ruiny zamku w Bodzentynie.

Ze Świętej Katarzyny do Nowej Słupi jechaliśmy po południowej stronie Gór Świętokrzyskich, dlatego wracając postanowiłem pojechać stroną północną, zwłaszcza, że po drodze kusiły mnie ruiny zamku w Bodzentynie. Do tego stopnia, że w pewnym momencie przejechałem przez zamknięty odcinek drogi.

Historia miasta Bodzentyn sięga roku 1355, kiedy to biskup Bodzanty założył je na gruntach wsi Tarczek. W II połowie XIV wieku prawdopodobnie w miejscu drewnianego dworu biskup Florian z Mokrska buduje okazały zamek, który staje się rezydencją biskupów krakowskich. W 1410 roku w mieście gości pielgrzymujący na Święty Krzyż Władysław Jagiełło. W 1413 r. miejscowość otrzymuje prawa miejskie, strawiona zostaje również przez pożar. W niedługim czasie Zbigniew Oleśnicki dokonał pierwszej rozbudowy zamku - wzniósł północne skrzydło mieszkalne, ponadto Zbigniew Oleśnicki był fundatorem gotyckiej kolegiaty wybudowanej w Bodzentynie w latach 1440-1452 (czy był on krewnym Mikołaja Oleśnickiego budowniczego kaplicy na Św. Krzyżu, tego nie wiem). W II poł. XVI w. - biskup Franciszek Krasiński rozpoczął wielką przebudowę starego zamku w renesansową rezydencję. Powstały wtedy m.in. arkadowe krużganki w skrzydle wschodnim. Do XVIII wieku dokonywano licznych modernizacji zamku (info tutaj). Potem zamek ulegał stopniowemu niszczeniu, jeszcze w I połowie XIX wieku w zachowanych salach mieszczanie urządzali bale. Potem mury zaczęły się walić i jak to często bywało z zamkami okoliczni mieszkańcy rozbierali je w celu pozyskiwania budulca dla swoich potrzeb.
 










A wieczorem agrowczasy :)



niedziela, 25 marca 2012

Żebrak w koronie - Zamek Królewski w Niepołomicach




 
 





W zamku nic ciekawego nie ma, a jak się coś znalazło to nie można było fotografować. Jedyne interesujące wystawy to trofea myśliwskie oraz wystawy obrazów (obrazów nie fotografowałem, bo światło zawsze jest tak ustawione, żeby się nie dało zrobić dobrych zdjęć, a poza tym można prawie wszystko znaleźć w sieci.











piątek, 10 lutego 2012

Filarioza (CDC)

Tłumaczenie FAQ ze strony CDC (tekst wyczyszczę jutro)

Czym jest filarioza limfatyczna?

Filarioza limfatyczna jest chorobą pasożytniczą wywoływaną przez mikroskopijne nitkowate robaki. Dorosłe osobniki żyją wyłącznie w ludzkim układzie naczyń limfatycznych. Układ limfatyczny utrzymuje równowagę płynów ciała i zwalcza infekcje [w uproszczeniu przyp. tłum.]

Filarioza limfatyczna dotyka 120 mln ludzi w 80 krajach w tropikalnej i subtropikalnej Azji, Afryce, wyspach Zachodniego Pacyfiku oraz części Karaibów i Ameryki Południowej. Nie możesz się zarazić tym robakiem w USA. W Polsce też nie [przyp tłum.] 

Jak rozprzestrzenia się filarioza?
Choroba przenosi się z człowieka na człowieka poprzez ukąszenia komarów. Gdy komar ukąsi osobę chorą na filariozę, mikroskopijne robaki krążące we krwi dostają się do komara zakażając go. Ludzie nabywają filariozę po ukąszeniu przez zainfekowanego komara. Mikroskopijne robaki przechodzą z komara do skóry, a następnie "podróżują" do naczyń limfatycznych. W naczyniach limfatycznych dorastają do postaci dorosłej. Dorosły robak żyje ok. 5-7 lat. Dorosły osobnik dojrzewa i uwalnia do krwi miliony mikroskopijnych robaczków, zwanych mikrofilariami. Ludzie z robakami we krwi mogą przekazać poprzez komary zakażenie innym ludziom.

Kto jest narażony na zarażenie?

Potrzeba wielokrotnych ukąszenia komarów w ciągu kilku miesięcy do lat, by rozwinęła się filarioza limfatyczna. Ludzie żyjący przez długi czas w tropikach lub  w rejonach subtropikalnych, gdzie choroba jest rozpowszechniona są grupą największego ryzyka zarażenia. Krótkoterminowa turystyka daje bardzo niskie ryzyko. Zarażenie może być wykryte w badaniu krwi.
Jakie są oznaki i objawy filariozy?

Większość zarażeń u ludzi jest asymptomatycznych i  nigdy nie rozwijają się objawy kliniczne, pomimo że pasożyt niszczy układ limfatyczny. Niewielki odsetek osób rozwija obrzęk limfatyczny. Jest to spowodowane niewłaściwym działaniem układu limfatycznego, skutkującym zatrzymaniem płynów i opuchlizną. Głownie dotyka to nóg, ale może wystąpić na ramionach, klatce piersiowej i genitaliach. U większości osób taka manifestacja kliniczna rozwija się lata po zarażeniu.

Opuchlizna i zmniejszona funkcjonalność układu chłonnego powoduje, że organizm ma trudności ze zwalczaniem infekcji. Dotknięte osoby mają więcej zakażeń bakteryjnych skóry i układu limfatycznego. powoduje to stwardnienie i pogrubienie skóry, które zwane jest słoniowacizną. Wielu z tych infekcji bakteryjnych można zapobiec poprzez odpowiednią higienę skóry

Mężczyźni mogą rozwinąć wodniak lub opuchliznę moszny spowodowaną infekcją jednym z pasożytów powodujących filariozę limfatycznych. W szczególności W. bancrofti.

Zarażenie filariami może również powodować zespół tropikalnej eozynofilii płucnej. Zespół ten jest zwykle stwierdzany u zarażonych osób w Azji. Objawy kliniczne zespołu. Eozynofilii często towarzyszy wysoki poziom przeciwciał IgE i przeciwciał przeciw filarii.

Jak diagnozuje się filariozę?

Standardową metodą wykrywania aktywnego zarażenia jest stwierdzenie mikrofilarii w badaniu mikroskopowym. Nie zawsze jest to możliwe, ponieważ w większości rejonów świata mikrofilarie krążą we krwi okresowo tylko w nocy. Z tego powodu pobranie krwi następuje w nocy w czasie pojawiania się mikrofilarii
Metody serologiczne są alternatywą do mikroskopowego wykrywania mikrofilarii w  filariozie limfatycznej. Ze względu na fakt, że obrzęk limfatyczny może rozwinąć się wiele lat od momentu zarażenia, badania laboratoryjne są zwykle ujemne dla tych pacjentów.

Jak mogę zapobiec zarażeniu?

Najlepszą metodą zapobiegania jest unikanie ukąszeń komarów. Komary, które przenoszą mikroskopijne robaki gryzą zwykle w godzinach wieczornych i porannych. Jeśli mieszkasz lub podróżujesz w rejony występowania filariozy limfatycznej:
  • sypiaj tylko pod moskitierą
  • noś ubrania z długimi rękawami i spodnie z długimi nogawkami
  • używaj repelentów (odstraszaczy) na odsłoniętą skórę między zmierzchem a świtem

Jakie wygląda leczenie filariozy?

Ludzie zarażeni dorosłymi robakami mogą roczną dawkę lekarstw zwaną dietylokarbamazyna (DEC), która zabije mikroskopijne robaki krążące we krwi.

Chociaż lek ten nie zabija wszystkich dorosłych robaków, zapobiega zarażaniu innych osób

Obrzęk limfatyczny i słoniowacizna nie jest wskazaniem do leczenia DEC ponieważ większość ludzi z obrzękiem limfatycznym nie jest aktywnie zarażonych  filariami.Lekarze mogą uzyskać DEC od CDC po badaniach laboratoryjnych potwierdzających zarażenie.

Obrzęk limfatyczny może wystąpić nawet po śmierci dorosłych robaków. Możesz poprosić swojego lekarza o skierowanie do specjalisty.
Zapobiegaj pogorszeniu obrzęku limfatycznego poprzez stosowanie kilku podstawowych zasad:
  • codziennie ostrożnie przemywaj obrzęknięte rejony wodą z mydłem
  • unoś i ćwicz obrzęknięte ramię lub nogę by płyn przepływał i poprawiał przepływ chłonki
  • dezynfekuj jakiekolwiek rany. Jeśli to konieczne używaj antybakteryjnych maści.

Powyższy tekst jest tłumaczeniem strony: http://www.cdc.gov/parasites/lymphaticfilariasis/gen_info/faqs.html.
TEKST NIE MOŻE SŁUŻYĆ DO SAMODIAGNOZY. JEŚLI PODEJRZEWASZ, ŻE MOŻESZ BYĆ ZARAŻONY FILARIĄ SKONTAKTUJ SIĘ Z LEKARZEM.

Mikrofilaria w rozmazie krwi (barwienie MGG, pow. mikroskopu x1000), widoczne są również neutrofile i liczne eozynofile.


Zdjęcie filarii w rozmazie krwi (x1000).

(x 400)


Zdjęcia zostały wykonane tylko dzięki dobrej wróżce zwanej "Matką Chrzestną", która to serdecznie pozdrawiam i dziękuję jej za pożyczenie/podarowanie preparatów.

sobota, 15 października 2011

Zwierzyniec krakowki - wizyta w ZOO




Zapewne stali czytelnicy (przeglądacze) bloga zauważyli zwiększenie częstotliwości postów. Gonię, gonię czas. Ten post będzie z weekendu sierpniowego, gdy odwiedziliśmy zoo. Nie udało mi się opanować fotografii przez kraty (szczególnie widoczne na dwóch pierwszych zdjęciach), a dziecko nie pozwala także na ślęczenie przy klatce w oczekiwaniu na dogodny moment, no i pora sjesty, gdy zwierzęta wylegują się niechętnie pozując (widać to najlepiej przy wielkich kotach). Ta więc kilka migawek z wizyty w krakowskim zoo.



====
Bura kukułka - czyli kukabura taka australijska sroka (choć spokrewniona raczej z naszym zimorodkiem).


====

cóś z zieloną głową...




 ====
Czerwonaki... i Kasia małpująca te ptaki






===

Jak zwykle pocieszne pieski preriowe



====
aguti






====
 Pelikan udający kran...



===
kolejny pelikan tym razem pelikan różowy...



 ====
W między czasie obejrzeliśmy piękny spektakl w wykonaniu dwóch baraszkujących wydr. niestety nie udało mi się, ze względu na zbiegłą się gawiedź,  zrobić fotki nadającej się do publikacji. Na pocieszenie pozostała mi kaczka...


===
Ryśki, tzn karakale. Okazuje się, że nie wszystko z pędzlami na uszach to rysie :).



====
Struś afrykański. Według opisu w internecie miał być wraz z zebrami, tylko jakoś tych pasistych koni nie udało nam się znaleźć pomimo specjalnych poszukiwań.



 ====

 Zwalisty ssak , jak podaje Wikipedia, czyli tapir.


===

Większą atrakcją niż zwierzątka okazała się zjeżdżalnia w pobliżu "Mini Zoo".




===
Żółwie w "Mini Zoo" można było je dotknąć :)





====

Jak juz wspomniałem sjestujące leniwie wielkie koty tygrys i lew (choć ten ostatni na naszych oczach podniósł się i przeszedł do cienia.


 ====

Rodzinka wielkich błędów.

Jak to spiewała hiena:
Inny już ze wstydu zmarłby,
gdyby dźwigał aż dwa garby.
Toż pokraka czworonożna,
pęknąć wprost ze śmiechu można...






 ====
Jakaś przeciwna lopa...

 ====
Arui w rui... Krakowskie zoo może pochwalić się najliczniejszym stadem w Polsce. Tą afrykańską gorksą kozę można było nawet pogłaskać po rogach...



===
Lama



===
Hipopotam karłowaty, widocznie na normalnego zabrakło miejsca...



====
Z małp tylko mandryl i to od twarzy strony przyglądał się przez szybę ludziom...



=====
No i na koniec "...słoń wielki jak słoń(...). Słoniową miał głowę i nogi słoniowe,
I kły z prawdziwej kości słoniowej (no z tymi kłami to jak widać nie za bardzo).





Może następnym razem wybierzemy się do Wrocławia...

Strona krakowskiego ogrodu zoologicznego

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...